15/09 Na balkonie Europy

Po opuszczeniu niewątpliwie najnudniejszego miasta jakie odwiedziliśmy, Almería udaliśmy się w kieruku ostatniego przystanku naszej podróży, jakim była Malaga. Jechaliśmy drogą, która wiła się wzdłuż morskiego nabrzeża  oraz wśród wszechobecnych plantacji pomidorów i tuneli foliowych.  Po drodze oczywiście postanowiliśmy zatrzymać się tu i ówdzie, żeby całego dnia nie spędzić w samochodzie. O Nerja przeczytałam na blogu Ani Andaluzja. Podróż w głąbCzytaj dalej „15/09 Na balkonie Europy”