Pierwszy dzień w Delhi

Pech nas nie opuszczał po przylocie do Delhi. Na bagaż czekaliśmy całe wieki (nasz był jeden z ostatnich), a potem następna godzina czekania na osobę, która miała nas odebrać z lotniska. Do hotelu dotarliśmy po godzinie 7.00 rano. Tuż po lunchu wyruszyliśmy na podbój stolicy Indii: India Gate, Parlament, Nehru Memorial Museum i Laxmi Narayan Temple. Pod wieczór udaliśmy się na pokaz światło i dźwięk w Red Fort, którego zdecydowanie nie polecamy!
Delhi to jeden wielki komunikacyjny chaos, pozbawiony wszelkich reguł. Linie na ulicy są zupełnie niepotrzebne bo i tak nikt się nie trzyma wyznaczonego pasa, kierunkowskazy mogą nie istnieć tak samo jak lusterka boczne, a wszechobecny dźwięk klaksonu ogłusza z każdej strony. Zadziwiające jest to, że ruch mimo wszystko jest płynny. Ulicami przemierzają stada bezdomnych psów, czasami trafi się małpa a nawet dzika świnia grzebiąca w śmieciach. Niestety do tej pory nie udało nam się zobaczyć ani jednej świętej krowy. 
Mieszkańcy Delhi są bardzo przyjaźni i rozmowni, a dla wielu z nich jesteśmy swoistą atrakcją, z którą koniecznie chcą sobie zrobić zdjęcie. Tak więc dzielnie im  pozowaliśmy, trochę zmieszani i niepewni…






Parlament



Raj Path







w oddali India Gate



Laxmi Narayan Temple









Red Fort nocą




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: