Majowe Oporto

Portugalia przywitała nas piękną, słoneczną pogodą. Nareszcie mogliśmy zrzucić ciepłe kurtki i wygrzać nasze kostki na słońcu. I tak było prawie przez cały nasz pobyt, aż do ostatniego dnia, kiedy to kurek z deszczem został odkręcony na dobre i padało, i padało, i padało…







Porto (a właściwie Oporto) zachwyciło nas niesamowitą, kameralną atmosferą (w porównaniu z Lizboną), przepięknymi krajobrazami, kolorowymi ulicami, piękną, długą plażą nad Atlantykiem, przepysznym jedzeniem, zielonym winem, no i oczywiście Porto 🙂


Tym razem nie mieliśmy żadnego planu, nie do końca wiedzieliśmy co chcemy i co uda nam się zobaczyć. Po przejrzeniu na miejscu mapy miasta zaczęliśmy od główniejszych atrakcji turystycznych:

Katedra Sé – obronna świątynia romańska, przebudowana w stylu barokowym






Kościół i wieża Clérigos (Igreja Torre dos Clérigos). Z wieży rozciąga się przepiękny widok na Porto, rzekę Douro i Vila Nova de Gaia.











Księgarnia Livraria Lello – podobno została uznana przez The Guardian za trzecią najpiękniejszą księgarnię na świecie. Niesamowite wrażenie robią drewniane kręte schody w samym środku oraz ogromny wybór nowych i starych książek w przeróżnych językach. My oczywiście nie oparliśmy się przed zakupieniem książki kucharskiej z kuchnią portugalską :). Obowiązujący zakaz robienia zdjęć nie powstrzymał Daniela od próby uwiecznienia pięknego wnętrza.




A żeby Was zachęcić jeszcze bardziej do odwiedzenia tego miejsca polecam zdjęcia profesjonalisty, Marcina Łabędzkiego Livraria Lello

Księgarnia Livraria Chaminé da Mota – mniej znana, ale nie mniej klimatyczna, z całą masą staroci: gramofonami, aparatami fotograficznymi, centralą telefoniczną, maszynami do pisania i starymi maszynami drukarskimi.








Niezliczone winiarnie Porto, o których napiszemy w osobnym poście.




Cais Ribeira – deptak wzdłuż rzeki Douro, z wieloma, tętniącymi życiem kawiarniami i restauracjami.






Same Porto to niezliczone kościoły, przepiękne ceramiczne płytki na elewacjach wielu budynków, wąskie uliczki, w które warto się zapuścić bez mapy i najzwyczajniej w świecie zabłądzić oraz osiem monumentalnych mostów łączących Porto z Vila Nova de Gaia. Mosty najlepiej oglądać oczywiście z łódki. Turystyczny rejs jest oferowany na każdym kroku po obu stronach rzeki.

































2 myśli w temacie “Majowe Oporto

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: