Morza szum, ptaków śpiew…



Tak, tak, tym razem będzie o plaży! Niestety irlandzkie lato, szczególnie w tym roku pozostawia wieeeele do  życzenia, deszcz przeplata się ze słońcem a to wszystko w akompaniamencie atlantyckiego wiatru. I pomimo przepięknych plaż, z widokami zapierającymi dech w piersi, nie ma możliwości się nimi naprawde nacieszyć bo zimno… i wieje…
A plaża w Porto, ciągnąca się wzdłuż Avenida de Montevideu i Avenida do Brasil, to niemal niekończący się, skąpany w słońcu raj. Skalisty co prawda ale jednak…





Drewniany deptak i niezliczone kawiarenki sprawiają, że jest to idealne miejsce na spacery i spotkania z rodziną i przyjaciółmi. Grupka mężczyzn pochłonięta grami planszowymi, gdzieś obok kolejni relaksują się opalając na rozgrzanych skałach, spacerują lub piją wieczorną kawę podziwiając zachód słońca nad Atlantykiem.











I być może wiatr jest trochę chłodniejszy niż ten śródziemnomorski, ale i tak jest jakoś cieplej, przyjemniej i słońce mocniej grzeje. Przypomina mi to trochę plażę w Barcelonie, gdzie życie towarzyskie kwitnie, a może to po prostu cecha wszystkich południowych plaż?




Z tęsknoty za słońcem, niebieskim niebem, rozgrzanym piaskiem pod stopami (żwirem, kamieniami bądź skałami jak kto woli) i otulającym ciepłem…




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: