Barka, rowery i pasta jajeczna

Amsterdam nigdy nie był na mojej liście miast do odwiedzenia, kojarzący się głównie z rowerami, dzielnicą czerwonych latarni i oczywiście coffee shopami – nie kusił. Zachęcona jednak przez Daniela zaplanowałam kolejny krótki wyjazd na weekend. I wiecie co? Nie dość,  że się nie rozczarowałam, to byłam po prostu zachwycona! Nocleg na barce okazał się być świetnym pomysłem, choć noce bywały klaustrofobiczne. Leżąc na łóżku, jedną nogą mogliśmy otworzyć drzwi od naszej kajuty, a drugą jednocześnie odkręcić kran nad umywalką. Do tego, co rano śniadanie i gorąca kawa na górnym pokładzie, z pięknym widokiem na port. Ciekawe doświadczenie,  szczególnie, że nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji spędzić nocy na żadnym  pływającym obiekcie.    SamCzytaj dalej „Barka, rowery i pasta jajeczna”

Koty, ślimaki i… Gaudi ;)

    Niektórzy z Was zapewne mają tak zwane ‚swoje miejsce na ziemi’, gdzie mieszkacie lub gdzie wyjeżdżacie bardziej bądź mniej regularnie. Dla nas jest to Hiszpania, odwiedzana przynajmniej raz w roku. Nie zawsze to samo miasto, nie zawsze ten sam region, gdyż chęć poznania i odkrywania jest niezwykle silna i ekscytująca. Tym razem postanowiliśmy odwiedzić Barcelonę. Co prawdaCzytaj dalej „Koty, ślimaki i… Gaudi ;)”