Chińskie pasteis de nata i hazardowe parasolki :)

Pogoda już z samego rana nie zapowiadała się kolorowo. Grafik był coraz bardziej napięty, prognozy na kolejne dni też nie napawały optymizmem. Ciepło, około 25 – 30 stopni ale pochmurnie i trochę deszczowo. Żaden dramat więc postanowiliśmy nie zmieniać planów i z samego rana udaliśmy się na prom, by w towarzystwie dławiących się i wymiotującychCzytaj dalej „Chińskie pasteis de nata i hazardowe parasolki :)”

Mała syrenka, H.C. Andersen i najlepszy fast food na świecie!

Nastał nowy rok a my jeszcze żyliśmy naszym wyjazdem do Chin. Z drugiej jednak strony czuliśmy, że już najwyższy czas by zacząć planować, przeszukiwać strony linii lotniczych i wybierać nowe kierunki, w które chcielibyśmy się udać. Chyba każdy kto pracuje na etacie i lubi sobie wyjechać od czasu do czasu, żyje z roku na rokCzytaj dalej „Mała syrenka, H.C. Andersen i najlepszy fast food na świecie!”