Parno i ciemno

Dolina Reykjadalur to z pewnością jeden z najbardziej popularnych i prawdopodobnie najpiękniejszych terenów w okolicach miasta Hveragerði, słynącego z najdzikszych parujących ziem w całej Islandii. Szlak turystyczny wiedzie przez lekko górzysty teren, a gorące źródła i kolorowe pola, pełne aktywności geotermalnej niewatpliwie uatrakcyjniają całą wędrówkę. Po przejściu 3 kilometrów, wisienką na torcie jest gorąca rzeka, w której można ukoić swoje ciało i duszę. Dobrze jest mieć pod ubraniem strój kąpielowy bo na miejscu nie ma żadnych przebieralni, więc zostaje opcja świecenia gołym tyłkiem (a widownia jest zacna i spora) lub gimnastykowanie się pod osłoną ręcznika 😉 My nie byliśmy przygotowani do kąpieli, więc tym razem skończyło się na wymoczeniu nóg. 



Niewiele myśląc po powrocie do Hveragerði postanowilismy skorzystać z basenów termalnych, gdzie tym razem upajaliśmy się 37 – 41°C ciepłem z wnętrza Ziemii.

Skoro już jesteśmy przy dobrodziejstwach geotermalnych źródeł, dobrym miejscem na lunch jest restauracja Kjöt og Kúnst, specjalizująca się w tradycyjnej kuchnii islandzkiej oraz przygotowywaniu potraw przy użyciu energii właśnie z wnętrza Ziemii (tempreatura pary 170°C, ciśnienie 14 bar) autorstwa szefa kuchni o imieniu Ólafur. Prócz islandzkich specjałów, skosztować tutaj również można wypiekane na parze ciasta i przepyszny chleb. Polecamy!



Na koniec dnia, zupełnie niespodziewanie zatrzymaliśmy się przy wejściu do jaskini Raufarhólshellir.  Utworzona +4600 lat temu podczas erupcji Leitahraun jest czwartą najdłuższą jaskinią w Islandii – mierzy ok 1360 metrów długości, od 10 do około 30 metrów szerokości i około 10 metrów wysokości. Niestety oboje nie mamy doświadczenia w łazikowaniu po jaskiniach i zupełnie nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać po zatopieniu się w smolistą czerń Raufarhólshellir. Jak się okazuje istnieje możliwość odkrywania jaskini z przewodnikiem. Koszt takiej imprezy to ISK25.000, czyli ok EUR170 na osobę, czas trwania wyprawy to 7 godzin. Stopień trudności dla ludzi w dobrej kondycji fizycznej, nie jest wskazane dla osób z problemami zdrowotnymi, problemami z plecami czy kolanami. Tym razem bez dobrych latarek, kasków i porządnych rękawic nie zdecydowaliśmy się na zgłębianie podziemych tajemnic regionu Borgarfjörður. Być może jeszcze tu wrócimy, choć przyznam, że takie miejsca wywołują u mnie dreszcze i lekki strach. 




Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: