Pierwsze koty za płoty

Słoneczny stan USA, słynący z parków rozrywki, pięknych plaż i aligatorów. Dom Myszki Miki, manatów i kubańskich imigrantów. Miejsce gdzie w 1946 roku wymyślono mrożony, skoncentrowany sok pomarańczowy. Jeden z najbardziej siwych stanów w całej Ameryce, gdzie 19.1% populacji to osoby w wieku 65 lat i starsze. Floryda, to tutaj zaczęliśmy naszą wymarzoną podróż poCzytaj dalej „Pierwsze koty za płoty”

Jak nie kupować auta w Ameryce

O tym jak kupić samochód w Stanach już napisaliśmy. Po przeczytaniu naszego pierwszego wpisu, pewnie myślisz, że to bułka z masłem. Ha, my też tak myśleliśmy. Pisałam, że bardzo dokładnie staraliśmy się przygotować przed podróżą? No cóż… pomimo godzin spędzonych nad książkami, blogami, forami, itp., nie uniknęliśmy błędów. Kosztownych błędów. A więc, jak nie kupowaćCzytaj dalej „Jak nie kupować auta w Ameryce”

Jak kupić auto w Ameryce

Jak kupić auto w Ameryce gdy jest się cudzoziemcem i po co to w ogóle robić? 03 maja rozpoczęliśmy 6-ścio miesięczną podróż po Ameryce Północnej. Dotychczas sporo podróżowaliśmy, wykorzystując nasze 23-dniowe urlopy w 100%. Jednak zawsze myśleliśmy o dłuższym wyjeździe. Odkładaliśmy pieniądze, choć nie mieliśmy jasno sprecyzowanych planów. W listopadzie zeszłego roku nasza rodzina sięCzytaj dalej „Jak kupić auto w Ameryce”

Jak poradziliśmy sobie ze styczniową depresją?

To był jeden z najdłuższych tygodni w roku. Niby 5 dni pracy, ale każdy dłużył się w nieskończoność. Po świątecznej labie ciężko było wrócić do codziennego rytmu. Najgorszy dzień w roku, blue Monday, zbliżał się wielkimi krokami. Niewiele myśląc postanowiliśmy nie dać się styczniowej depresji i uciec na południe Europy. Weekend upłynął nam na „plażowaniu”,Czytaj dalej „Jak poradziliśmy sobie ze styczniową depresją?”

Wesołych Świąt…

Lubicie Boże Narodzenie?  Ja uwielbiam… Tę krzątaninę, poruszenie, tłok w kuchni i zapachy z niej się wydobywające. Cały rok czekam na pierogi z kapustą i grzybami mojej Mamy, najlepsze na świecie. Ubóstwiam kupowanie prezentów najbliższym i czekanie z niecierpliwością na chwilę gdy je rozpakują. Nawet świąteczne porządki lubię. Tak się złożyło, że od dwóch latCzytaj dalej „Wesołych Świąt…”

Krótki weekend w Kolonii

Stolica Rejencji Kolonia, czwarte co do wielkości miasto Niemiec, położona nad Renem, Kolonia – to była nasza pierwsza wizyta u zachodniego sąsiada. W 1-szo listopadowy weekend miasto było opustoszałe, sklepy pozamykane, tylko kawiarenki i restauracje tętniły życiem. Słońce pięknie przygrzewało, między drzewami latały papugi niczym w Hiszpanii a my spacerowaliśmy i chłonęliśmy atmosferę miasta, kierującCzytaj dalej „Krótki weekend w Kolonii”

Hollywood w Maroku

Postanowiliśmy wybrać się na 1-dniową wycieczkę w góry Atlas i na marokańską pustynię. Spontanicznie zdecydowaliśmy się na operatora, a za całą imprezę zapłaciliśmy 500 dirham (ok. €50). Start spod stacji Bab Doukkala o godzinie 7.30 rano, niestety musieliśmy wziąć poprawkę na tamtejsze poczucie czasu i na nasz autobus czekaliśmy dodatkową godzinę… 🙂 Przejazd drogą TiziCzytaj dalej „Hollywood w Maroku”

Dzień i Noc

Ogród szyty na miarę Ogród Majorelle wybudowany i zaaranżowany w 1924 roku przez Jacques Majorelle, francuskiego malarza, w 1980 roku został uratowany przed zburzeniem przez samego Yves Saint-Laurent. Udostępniony do publicznego zwiedzania, raczy intensywnymi kolorami i przerównymi odmianami kaktusów do dnia dzisiejszego. Małe baseny, fontanny czy las bambusowy, tworzą prawdziwe sanktuarium zieleni i spokoju, pod warunkiem,Czytaj dalej „Dzień i Noc”

Jak bogaty Europejczyk w Afryce

Jeżeli macie „trochę” wolnej gotówki, którą chcielibyście zainwestować, bądź marzycie o tym by rzucić wszystko w cholerę, sprzedać co macie i przenieść się do zupełnie odmiennego kulturowo i klimatycznie kraju, to czemu by nie kupić riadu w Maroku i tam zamieszkać? Przy okazji wynajmować pokoje turystom i zarabiać na tym spore pieniądze? W sieci ażCzytaj dalej „Jak bogaty Europejczyk w Afryce”