Wodna kraina, Klan Tang i panorama z Victoria Peak

Czas umykał przez palce z każdym dniem wypełnionym po brzegi wszelkimi atrakcjami. 4 tygodnie minęły niewiadomo kiedy a uczucie niedosytu wciąż doskwierało. Przedostatni dzień naszego najdłuższego jak do tej pory urlopu spędziliśmy równie intensywnie jak większość poprzednich (poza słodkim lenistwem na Hainan). Znów chcąc uciec od zgiełku i gwaru Hong Kongu szukaliśmy odpowiedniego miejsca.  WybórCzytaj dalej „Wodna kraina, Klan Tang i panorama z Victoria Peak”

Wielki Budda Tian Tan i wioska Tai O

Tego dnia postanowiliśmy wybrać się do wioski Ngong Ping położonej na wyspie Lantau, celem poobcowania z dziką naturą Hong Kongu i przy okazji zobaczenia Wielkiego Buddy. Do samej wioski, położonej 500 m n.p.m. można się dostać między innymi kolejką linową, z której rozpościera się widok na zatokę Tung Chung, lotnisko Hong Kongu, płaskowyż Ngong PingCzytaj dalej „Wielki Budda Tian Tan i wioska Tai O”

Chińskie pasteis de nata i hazardowe parasolki :)

Pogoda już z samego rana nie zapowiadała się kolorowo. Grafik był coraz bardziej napięty, prognozy na kolejne dni też nie napawały optymizmem. Ciepło, około 25 – 30 stopni ale pochmurnie i trochę deszczowo. Żaden dramat więc postanowiliśmy nie zmieniać planów i z samego rana udaliśmy się na prom, by w towarzystwie dławiących się i wymiotującychCzytaj dalej „Chińskie pasteis de nata i hazardowe parasolki :)”

W oceanicznym zwierzyńcu

Od czasu do czasu chyba każdy z nas lubi przenieść się choć na chwilę do beztroskich i szalonych lat dzieciństwa. Nie myśleć o pracy, pieniądzach, rachunkach i innych zmartwieniach dnia codziennego. Z pewnością podróże same w sobie dają nam wytchnienie od tej całej rutyny ale co powiecie na wizytę w tematycznym parku rozrywki? W HongCzytaj dalej „W oceanicznym zwierzyńcu”

Aaaaa… Hong Kong!

„Chiński raj na ziemi”, jakim niektórzy nazywają wyspę Hainan, opuszczaliśmy bez żalu. Po tygodniu plażowania czuliśmy, że już czas ruszyć nasze tyłki z piasku i zacząć coś robić. Chcąc  przemieścić się jak najszybciej do Hong Kongu, zdecydowaliśmy się na kolejny lot wewnętrzny do Shenzen (pobudka o 3 nad ranem to istny koszmar), gdzie planowaliśmy spotkaćCzytaj dalej „Aaaaa… Hong Kong!”

Ach… leniem być!

Nasza wyprawa do Chin nie była w założeniu wyprawą ekstremalną, nie planowaliśmy przez całe 4 tygodnie przemierzać rozmaite trasy wysokogórskie ani też spędzić tego czasu wyłącznie w wielkich aglomeracjach miejskich. Mówcie co chcecie, ale przemieszczanie się z jednego miasta do drugiego co parę dni bywa męczące, a nadmiar wrażeń trochę przytłaczający. Na ten wyjazd czekaliśmyCzytaj dalej „Ach… leniem być!”

Spacer we mgle

National Forest Park to nie jedyna atrakcja Zhangjiajie. Nie był to też główny powód naszej wizyty w tym mieście. Jeszcze na etapie planowania naszej chińskiej podróży, przeglądania przewodników i blogów o Chinach natrafiłam na poniższe zdjęcie i artykuł opisujący szklany taras zawieszony na zboczu klifu góry Tianmen w prowincji Hunan. Takiej atrakcji nie mogliśmy odpuścićCzytaj dalej „Spacer we mgle”

W krainie Avatara

Narodowy Park Leśny w Zhangjiajie o powierzchni 4,810 hektarów jest zaledwie częścią malowniczego rezerwatu Wulingyuan o łącznej powierzchni 397,5 km². W roku 1982 uznany za pierwszy park leśny w Chinach, w 1992 wpisany na listę dziedzictwa narodowego UNESCO, a w roku 2004 uznany za UNESCO Global Park, po dziś dzień jest domem dla mniejszości etnicznychCzytaj dalej „W krainie Avatara”

Sūzhōu, ale kanał…!

Nasza wyprawa do Sūzhōu to od początku był jeden wielki kanał. Najpierw musieliśmy przebrnąć przez kupno biletów pociągowych, co po odstaniu w dwóch kolejkach do kasy, w końcu zakończyło się sukcesem! Potem, szczęśliwie znalazłszy się we właściwym, super szybkim pociągu naszą podróż do celu zakończyliśmy na niewłaściwej stacji. Industrialna okolica, bez żadnych kierunkowskazów w stronęCzytaj dalej „Sūzhōu, ale kanał…!”

Po staremu

Było o nowym, będzie o starym… Stare Miasto w Szanghaju niewiele ma już wspólnego z prawdziwym, historycznym miastem. Wąskie uliczki, zamieszkiwane niegdyś przez handlarzy opium i drobnych gangsterów ustepują powoli miejsca rozrastającemu się targowisku. Sklepy z herbatami, biżuterią, porcelaną, pamiątkami, wszelkiego rodzaju ozdobami, restauracje i herbaciarnie, to wszystko znajduje się pod jednym dachem YuYuan ShangCheng.Czytaj dalej „Po staremu”